O kolejnych wizytach i o tym że fajnie byłoby się zebrać do kupy

26 stycznia miałem kolejną wizytę u seksuologa. Zostałem zapytany czy zapisałem się na kariotyp. Mówię że tak na kwiecień jestem wpisany. Dostałem skierowanie na EEG i RTG – mogę zrobić te badania gdzie chcę i muszę je pokryć z własnej kieszeni. Na kolejną wizytę mam się zapisać dopiero jak będę mógł przyjść z tymi wynikami. Do Łodzi pojechała też ze mną mama więc powiedziałem to pani doktor, że mówiłem mamie że może wejść ze mną jeśli chce, ale ona nie wiedziała czy wejść czy nie. No to pani ją poprosiła do środka i trochę pogadała:
“Wie pani – na dzień dzisiejszy wiemy tyle, że prawdopodobną diagnozą jest transseksualizm.”

Opowiadała mamie o tym, że trzeba porobić różne badania. Jak wygląda cały proces. No i zapytała też czy mama “wspiera i akceptuje syna”. Że niektórzy rodzice się obwiniają że to może ich wina itp. Mama mówi że mnie akceptuje. Mówiła że się nie obwinia ani nic. I że jej się to wszystko tak jakoś normalne wydaje, bo tak naprawdę nigdy nie czuła żeby miała taką córkę – że nigdy nie było czegoś takiego jak inne dziewczynki – tego strojenia się i malowania itp. Że myślała że po prostu jestem taką inną dziewczyną. Inną od innych. A jak jej powiedziałem o sobie to wszystko stało się dla niej logiczne.

Na wizycie usłyszałem też, że mogę poczekać godzinkę w poczekalni, to od razu mogę wejść do pani psycholog. Będę musiał mieć z nią parę wizyt – na podstawie których wyda ona opinię. To usiadłem i poczekałem.
Trochę pogadałem u pani psycholog o swoim życiu. W paru momentach jej spojrzenie było takie jakby się jej smutno zrobiło? Sam nie wiem… Wiem że i z ojcem miałem do kitu i z ojczymem. Ale nie miałem, aż tak złego życia.

Mimo że czasem kulawo, a czasem aż muszę stanąć na chwilę, to zawsze sobie ze wszystkim radziłem. Nie czuję do nikogo żalu. Wszystko sobie jakoś poukładałem.
No może moim jedynym aktualnym problemem jest rozbieżność między tym kim jestem, a tym co widzę w lustrze (choć ta rozbieżność stała się dużo mniejsza niż kiedyś). No i mam problem z tym czego chcę od życia. Kim chce być.

No dobra cholera – chciałbym być takim youtuberem, chciałbym bawić się też trochę w jakieś plastyczne rzeczy. Ale są to marzenia. Chciałbym je spełnić. Czasem myślę czy to ja jestem głupi że mimo wszystko trzymam się czegoś czego pragnę i chcę to kiedyś osiągnąć, czy może jednak powinien odpuścić i jak to mówią często ludzie “Wziąłbyś się do normalnej roboty, a nie”… Ale nie chcę być szarym człowiekiem. Jaki sens miałoby to życie? Czy to nie my nadajemy mu sens i cel? Czy to że trzymam się marzeń które są w jakimś stopniu realne do spełnienia jest mądre czy może jest głupotą?

Mama też zawsze mówiąc o mnie mówi że zawsze jej imponowało że jestem taki silny psychicznie. Że od dziecka taki byłem i jej się to podobało.
W zasadzie sam nie wiem gdzie ona widzi we mnie tą psychiczną siłę…Jeśli miałbym siebie określić prędzej stwierdziłbym że jestem słaby, ale w sumie sam najczęściej się nie doceniam.

***

Ostatnio byłem dość przybity, ale dziś jakbym dostał jakiegoś power up’a.
W zasadzie napisałem do jednego mojego ulubionego większego youtubera i napisałem mu tak po prostu o tym kim jestem – że tacy ludzie jak ja istnieją. No i podziękowałem mu że tworzy, bo zawsze jakiego humoru bym nie miał, po obejrzeniu jego filmików jestem szczęśliwszy. No i mi odpisał, co mnie jakoś tak ucieszyło. 🙂
Yay 😀

***

Mimo że, ostatnio znów się rozsypywałem, to teraz tak jakoś zacząłem myśleć o tym żeby znów pozbierać siebie i swoje życie do kupy.

Nawet pomyślałem dziś że fajnie byłoby coś nagrać. Naprawdę lubię nagrywać, chociaż wiem że wychodzi mi jakieś gówno.

Kurde. Czarny skończ pierdolić i zacznij coś robić 😀

Mam nadzieję że ten dobry humor nie zniknie mi tak szybko.

***

Uhhh… Siadłem pomyślałem, że bym coś napisał, bo już luty i myślałem że ledwo naskrobę parę zdań, a jak się rozpisuję 😀
Trzymajcie się kochani 🙂

wasz
Tomek

Reklamy

2 uwagi do wpisu “O kolejnych wizytach i o tym że fajnie byłoby się zebrać do kupy

  1. Ale co to znaczy „szarym człowiekiem”? 😛 ja jestem takim „szarym człowiekiem” jeśli chodzi o pracę – pracuję na produkcji itp. Ale wcale nie czuję się szarym 😛 bo przychodzę do domu i czytam książki, dyskutuję w necie albo wyjeżdżam na różne wycieczki – zwiedzam, żyję 🙂 Mnie akurat praca nie definiuje, jest tylko dodatkiem do mojego życia (ale inna sprawa, że ja taką pracę lubię chyba najbardziej, nie chciałbym pracować umysłowo i jako artystę, też siebie nie widzę 😉 wolałbym chyba nie pracować wcale no ale jeszcze nie wygrałem w totolotka 😀 ).
    Youtuber to nie zawód moim zdaniem (ale może być hobby! 🙂 ), ale coś plastycznego… czemu nie 🙂 jeśli czujesz takie powołanie, to idź w to może 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    • W tym rzecz że ja sam nie wiem czego chcę od życia…

      Może zamiast powiedzieć że „nie chcę być szarym człowiekiem” powinienem raczej ująć to jako „Nie chcę tak zastygnąć w tym życiu. Nie chcę brnąć przez życie bez większych celów. Nie chcę być taką bezkształtną masą i żyć jak zombie. Chce żyć, czuć, cieszyć się, a nie tylko egzystować”.
      „Szary człowiek” było takim raczej określeniem pod którym kryło się to.
      A co do twojego określenia szarych ludzi to raczej nazwałbym po prostu ludźmi. 🙂
      Wiesz ty jesteś ludziem, ja jestem ludziem xD

      Szzz wendigo bo zaraz moja artystyczna dusza się odezwie i będę do rana myślał o sensie istnienia xD

      Niektórzy ludzie potrafią ze swojego hobby stworzyć źródło zarobku. Coś co przynosi zarobek jest jakąś tam pracą.
      Chciałbym się w czymś co lubię tak rozwinąć by stworzyć z tego moje źródło zarobku. 🙂
      Oh.. marzenia 😀

      Wiem, wiem… jestem trochę szalony i roztrzepany 🙂

      Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s