O tym jak uwierzyć w siebie i poznać kim się tak naprawdę jest.

Zastanawiasz się czasem nad tym kim jesteś?
Czy tak naprawdę znasz siebie?
A może chcesz siebie poznać?

Jeżeli masz czasami wrażenie że się nie znasz, że nie wiesz kim jesteś, to zacznij myśleć nad sobą. Analizuj to jak się zachowujesz, jakie odczuwasz emocje i uczucia w danych sytuacjach i dlaczego je odczuwasz, co tobą kieruje.

Mi nie pomogło gadanie z psychologiem, byłem tam kilka razy, ale to słyszałem – wiedziałem sam i byłem tego świadomy od bardzo dawna.

W odkrywaniu siebie pomogło mi bardzo to, co sam zacząłem robić. Gdy czułem się naprawdę źle zaczynałem pisać… tak po prostu. To co czuję. Na początku było trudno, bo myśli zawsze galopują mi od jednej do drugiej, ale siadałem i zaczynałem „czuję się chujowo… mam doła..” i zaczynałem pisać i nim się spostrzegłem, to stukałem w klawisze klawiatury jak pojebany, czując że nadążam nad własnym biegiem myśli. Pisałem wystukując na klawiaturze to co czuję, łzy mi się lały strumieniami, wszystko miałem rozmazane, aż w pewnym momencie wypisałem wszystko co akurat czułem i stawałem się pusty… Potrafiłem przesiedzieć godzinę czy dwie, non-stop klikając w klawisze i zazwyczaj miałem po kilkanaście stron tekstu.

To co odkrywałem o sobie, pisząc w tamtym czasie, nie okryłbym tego chodząc do psychologa latami. I to co się dzięki temu nauczyłem wykorzystuje do teraz. Jeżeli mnie coś trapi to zaczynam pisać „z biegiem własnych myśli” i odkrywam nowe rzeczy o sobie.

***

Nie bój się być sobą. Czasami wręcz się dziwię, że osoby ładne, inteligentne i wartościowe, boją się być sobą…

Co ja mam powiedzieć, jeżeli jestem chłopakiem, a urodziłem się w ciele dziewczyny, mam nadwagę, a w to że jestem inteligentny czy wartościowy czasem sam nie wierzę? Moje dzieciństwo nie było usłane różami, a niektóre sprawy ciągną się za mną do teraz. Ale staram się być sobą. Czasami miałem tak, że mimo że ktoś mnie chwalił to odbierałem to jakby się ze mnie nabijał..

Miałem tak niskie poczucie własnej wartości, że w szkole plastycznej gdy ludzie chwalili moje obrazy, to ja myślałem, że oni mówiąc że mój obraz jest naprawdę dobry i chwaląc go, tak naprawdę żartują sobie ze mnie i się śmieją. I gdy chwalono moje prace byłem naprawdę smutny. Potem obrazy szły na wystawy a ja zaczynałem myśleć „Jeżeli mieli wybrać z mojej klasy 2 obrazy na wystawę i mój obraz poszedł, to w tych paru sytuacjach, gdy mnie inni chwalili to się nie śmiali ze mnie, tylko naprawdę mnie chwalili?”

Pamiętam jeszcze sytuację – lekcja malarstwa, nasza grupa stoi przy sztalugach i malujemy, pierwsza klasa liceum. Pani podchodzi i zaczyna mi mówić, że świetnie maluję. Dalej zachwala mój obraz i to jak maluję, a ja patrzę na nią zdziwiony, bo nie rozumiałem czemu mnie chwali, nie wiedziałem co mam zrobić i nie wiedziałem jak się zachować, a ona mówi „Widzę że chyba rzadko cię ktoś chwali, ale my to zmienimy. Twoje obrazy są naprawdę dobre.” A potem mówiła mi o tym, że muszę bardziej wierzyć w siebie 🙂

Uwierz w siebie, ale tak naprawdę. Gdy będziesz naprawdę w siebie wierzyć, to wtedy to czy ktoś powiedział do ciebie coś w złej intencji nie będzie cie obchodzić. Nie będziesz nawet o tym myśleć. Bo będziesz naprawdę znać swoją wartość.

***

Człowiek jest jak komputer… jesteśmy zaprogramowani.

To jakie masz wpojone rzeczy z dzieciństwa mogą wpływać na twoje zachowania i uczucia w dorosłości. W twojej podświadomości mogą tkwić różne „zadry” związane właśnie z twoją przeszłością.

Ludzie najczęściej przez przeszłość mają problem ze swoim poczuciem wartości. Czasem rodzina, znajomi, albo jakieś sytuacje podkopują twoje poczucie wartości, czasem potem samemu to robimy, myśląc o sobie źle, obwiniając się za niepowodzenia.

Niektórzy ludzie nie mają takich problemów… ale rodzice, wychowują ich pozwalają im się rozwijać. Chwalą dzieci gdy te zrobią coś dobrze, a dziecko ciesząc się, dalej się rozwija. Rozmawiają z dziećmi o tym co się nie udało i dają mu rady, dzięki czemu dzieci próbują dalej mimo niepowodzeń, dzięki czemu odnoszą sukcesy. Szkoda że przy dzisiejszym wyścigu szczurów jest coraz mniej takich dobrych rodziców, a dzieci coraz częściej przez szaleńcze tempo życia, ciągły pośpiech i zmęczenie rodziców, a czasem ich nałogi, mają problemy w dorosłości spowodowane tym, jak były wychowywane. Mnie rodzina też skrzywdziła. Miałem ojca alkoholika, który zdradzał mamę. Mama ciągle zapracowana, praca, dom, gotowanie, sprzątanie. Mimo to czasem znajdowała czas na mojego młodszego brata. Ja za wszystko dostawałem ochrzan mimo, że nie było w tym mojej winy…

Do dziś nawet pamiętam jak babcia w złości wykrzyczała mi przez telefon, że to przeze mnie umarł dziadek (bo miałem do niej przyjść wcześniej, ale powiedziałem że będę za godzinę bo chciałem się wykąpać, a nie iść do niej wyglądając jak zombie)… Dziadek prawie 80 lat… zasłabł przy stole, przyjechało pogotowie, ale nie udało się go uratować. W sumie na początku się tym zadręczałem, że nie przyszedłem tam wcześniej, ale co niby bym zrobił? Co by to zmieniło?

Wiem że miałem chujowe dzieciństwo, ale umiem się jakoś do tego zdystansować. Wiem że to jak było w domu to nie moja wina, wiem że mnie skrzywdzono, ale staram się do nikogo nie czuć jakiejś wielkiej urazy.. Wiem że każdy ma swoją własną historię. Nie winię mojej mamy za to, że nie poświęcała mi tyle uwagi co bratu, wiem że też było jej ciężko.

 

Staraj się troszczyć o siebie. Nie wytykaj sobie błędów. Chwal się za to co robisz dobrze, czy za to co starasz się zrobić, nawet jeśli ci nie wychodzi. Postaraj się uporać z przeszłością. Przemyśl ją całą. Odtwórz sobie to co przeżyłeś – w głowie, albo pisząc. Wtedy zobaczysz wszystkie zadry które do tej pory cię ranią i hamują. Dopiero wtedy gdy przerobisz całą przeszłość i uporasz się z tym, będziesz móc budować dalej swoje życie. Bo inaczej zawsze będzie coś co będzie burzyć twoje szczęście.

 

Zacznij myśleć nad sobą. Analizuj to jak się zachowujesz, jakie odczuwasz emocje i uczucia w danych sytuacjach, dlaczego je odczuwasz, co tobą kieruje.

 

Postaraj się uporać z przeszłością. Przemyśl ją całą. Odtwórz sobie to co przeżyłeś – w głowie, albo pisząc. Wtedy zobaczysz wszystkie zadry które do tej pory cię ranią i hamują.

 

Nie wytykaj sobie błędów. Chwal się za to co robisz dobrze, czy za to co starasz się zrobić, nawet jeśli ci nie wychodzi.

 

Nie bój się być sobą.

 

Gdy będziesz naprawdę w siebie wierzyć, to wtedy to czy ktoś powiedział do ciebie coś w złej intencji nie będzie cie obchodzić. Nie będziesz nawet o tym myśleć. Bo będziesz naprawdę znać swoją wartość.

 

P.S. Jeżeli potrzebujesz się komuś wygadać, albo chcesz po prostu popisać, to po prostu jestem. Pisz śmiało (linki do fb czy ask’a masz w zakładce). Jeżeli będę mógł, to postaram się pomóc, jeżeli nie mam jak, to zawsze mogę wysłuchać.

 

wasz
Tomek

Reklamy

2 uwagi do wpisu “O tym jak uwierzyć w siebie i poznać kim się tak naprawdę jest.

    • Cieszę się, że uważasz, że wnoszę coś ciekawego i mądrze pisze 🙂
      Z każdym dniem czy wydarzeniem się rozwijamy, więc mam nadzieję, że ciągle zdobywając nowe doświadczenia, będę miał co pisać i poziom tego co chce przekazywać innym się nie obniży 😀

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s